Witam serdecznie, dzisiaj pokażę jak przygotować ćwikłę z chrzanem do słoików na zimę i nie tylko. Ćwikła jest bardzo smaczna, idealnie nadaje się jako dodatek do ziemniaczków, jajek lub mięsa.
Do przygotowania ćwikły będziemy potrzebowali: z podanej porcji wyjdzie 4 słoiki o pojemności 500 mililitrów
około 2 kg buraków duży korzeń chrzanu (około 150 g przed obraniem), ja dodałam około 100 g świeżego chrzanu. Można dodać chrzan ze słoiczka. Ilość chrzanu zależy jak ostrą chcemy ćwikłę. 3 łyżki cukru 6 łyżek soku z cytryny 2 szczypty soli
Przygotowanie: Buraki przekładam do garnka, zalewam wodą i gotuję pod przykryciem około 35 minut, do miękkości. Ugotowane odcedzam, przelewam zimną wodą i obieram. Następnie ścieram na tarce o średnich oczkach. Korzeń chrzanu obieram i ścieram na tarce o jak najmniejszych oczkach.
Następnie do startych buraków dodaję 6 kopiastych łyżek chrzanu, dodaję sól, cukier, sok z cytryny, mieszam i odstawiam na około 30 minut, żeby ćwikła przeszła smakiem. Sprawdzam smak i jeżeli trzeba to dodaję chrzan, cukier i sok z cytryny.
Jeżeli dodajemy chrzan ze słoika, to należy pamiętać, że w chrzanie ze sklepu jest od razu dodany ocet oraz cukier, więc proponuję najpierw dodać chrzan, sprawdzić smak i dopiero wtedy dodawać cukier i sok z cytryny.
Tak przygotowaną ćwikłę nakładam do wcześniej wyparzonych słoików i delikatnie ugniatam. Brzeg słoika dokładnie wycieram i mocno zakręcam wieczko.
Słoiki z ćwikłą pasteryzuję, garnek wykładam ściereczką ustawiam słoiki i zalewam wodą do około ¾ wysokości słoika. Garnek stawiam na kuchence i od momentu gdy woda zacznie się delikatnie gotować, pasteryzuję około 20 minut.
Następnie słoiki ustawiam do góry dnem na ręczniku, nakrywam ręcznikiem i pozostawiam do wystudzenia.
Ćwikła jest gotowa, życzę udanych przetworów i smacznego. Pozdrawiam Babcia Ewa
Witam serdecznie, dzisiaj pokaże jak przygotować pyszną pastę z cukinii którą można podać z mięsem, jako dodatek do kanapek lub zjeść samą z pieczywem. Jeżeli lubimy cukinię to polecam wypróbować przepis.
Do przygotowania pasty będziemy potrzebowali: z podanej porcji wyjdzie około 6 słoiczków o pojemności 200 m
około 1 kg cukinii około 300 g marchwi około 300 g cebuli 4 ząbki czosnku kilkucentymetrowy kawałek papryczki chili około 100 g koncentratu pomidorowego 3 łyżki octu jabłkowego 1 łyżka cukru lub inny słodzik 1 ½ łyżeczki bazylii 1 ½ łyżeczki oregano 1 ½ łyżeczki papryki słodkiej sól, pieprz około 5 łyżek oleju do smażenia
Przygotowanie: Cukinię obieram, ścieram na tarce o grubych oczkach, przekładam na durszlak i delikatnie solę (daję 3 większe szczypty soli), mieszam i odstawiam na czas przygotowania pozostałych składników. Następnie cukinię delikatnie odciskam.
Marchew ścieram na tarce o grubych oczkach, z papryczki chili usuwam nasionka, kroję na mniejsze kawałki i dodaję do marchwi. Cebulę kroję w cienkie półplasterki. Czosnek kroję na mniejsze kawałki.
Teraz w rondlu lub na głębokiej patelni, podsmażam na rozgrzanym oleju cebulę przez około 2-3 minuty, tak żeby się zeszkliła. Następnie dodaję marchew i papryczkę i smażę jeszcze około 5 minut.
Następnie dodaję cukinię, czosnek, bazylię, oregano, paprykę słodką i duszę około 10 minut, do miękkości warzyw, od czasu do czasu mieszając. Na sam koniec dodaję cukier, ocet, koncentrat pomidorowy, mieszam i jeszcze duszę około 3 minut.
Wyłączam grzanie i warzywa rozdrabniam blenderem na jednolitą masę. Po rozdrobnieniu pastę jeszcze przez chwilę podgrzewam, żeby uzyskać odpowiednią konsystencję. Sprawdzam smak i doprawiam solą i pieprzem – pasta ala ketchup jest gotowa.
Gorącą pastę nakładam do wcześniej wyparzonych słoiczków, brzeg słoika wycieram i mocno zakręcam wieczko. Słoiczki ustawiam na ręczniku do góry dnem, nakrywam ręcznikiem i pozostawiam do wystygnięcia.
Jeżeli nie jesteśmy pewni czy słoiczki złapały, to należy je za pasteryzować, na mokro lub na sucho w piekarniku. Ja pasteryzuję na morko około 15 minut. Po pasteryzacji również ustawiam je do góry dnem i nakrywam ręcznikiem.
Pasta a`la ketchup z cukinii jest gotowa, życzę udanych przetworów i smacznego. Pozdrawiam Babcia Ewa
Witam serdecznie, dzisiaj pokażę jak zrobić chrupiące i pyszne ogórki konserwowe.
Do przygotowania ogórków konserwowych będziemy potrzebowali:
2 słoiki o pojemności 900 ml / w każdym słoiku zmieści się około 500 gramów ogórków około 1 kilograma ogórków gruntowych
do każdego słoika: 2 małe lub 1 większy listek laurowy 4 ziarenka ziela angielskiego duży ząbek czosnku kilka paseczków chrzanu kawałek papryczki chili duża szczypta gorczycy duża szczypta majeranku (opcjonalnie) 2 małe lub 1 większy baldaszek kopru
na zalewę: zalewa na 2 słoiki 900 ml 2 ½ szklanki wody (625 ml) ½ szklanki octu 10% (125 ml) 1 płaska łyżka soli do przetworów 2 płaskie łyżki cukru
Przygotowanie: Czosnek kroję w plasterki, papryczkę chili kroję na mniejsze kawałki (nie oczyszczam z nasionek), chrzan kroję w cienkie paseczki.
Do każdego słoika wkładam dwa małe lub jeden większy listek laurowy, kilka plasterków czosnku, cztery ziarenka ziela angielskiego, dużą szczyptę majeranku, dużą szczyptę gorczycy, kilka paseczków chrzanu i kawałek papryczki chili.
Następnie układam pionowo pierwszą warstwę ogórków, jeden obok drugiego, dość ściśle ale tak żeby ich nie zgnieść.
Na pierwszą warstwę daję kilka plasterków czosnku i kilka paseczków chrzanu i układam poziomo ogórki, tak żeby zostało około 3 centymetrów wolnego miejsca od wieczka.
Na górę wkładam jeden duży lub dwa mniejsze baldaszki kopru i przygotowuję zalewę. Do garnka wlewam wodę, ocet, dodaję sól, cukier, mieszam i zagotowuję zalewę.
Gorącą zalewam ogórki, tak żeby były przykryte. Brzeg słoika wycieram i mocno zakręcam wieczko.
Tak przygotowane słoiki będę pasteryzowała. Pasteryzację można przeprowadzić na morko lub na sucho w piekarniku.
Słoiki wstawiam do garnka wyłożonego ściereczką, oddzielam je między sobą drugą ściereczką, tak żeby się nie stykały (robię to, żeby przez przypadek nie pękły podczas pasteryzacji), zalewam wodą do wysokości około ¾ wysokości słoika i pasteryzuję około 25 minut, od momentu gdy woda zacznie delikatnie się gotować. Po pasteryzacji słoiki ustawiam do góry dnem na ręczniku, nakrywam drugim ręcznikiem i pozostawiam do wystudzenia.
Ogórki konserwowe są gotowe, można schować do spiżarki. Życzę udanych przetworów i smacznego. Pozdrawiam Babcia Ewa
Witam serdecznie i zapraszam na przepyszny domowy syrop z wiśni,
oraz na dżem z wiśni. Przepis jest bardzo prosty a syrop pyszny,
polecam go przygotować.
Do przygotowania
syropu z wiśni i dżemu z wiśni będziemy potrzebowali:
Z podanych
proporcji wyjdzie około 1,2 L syropu (1200 mililitrów)
1 ½ kg wiśni
(przed drylowaniem)
1 kg cukru
sok wyciśnięty z
jednej cytryny (około 50 ml)
opcjonalnie 1 ½
łyżeczka cynamonu
na dżem z wiśni:
wiśnie które
pozostały z syropu
500 g wiśni (przed
drylowaniem)
z podanej porcji
wyjdzie 3 słoiczki o pojemności 250 ml dżemu z wiśni
Wiśnie dryluję,
przekłam do garnka i rozdrabniam blenderem. Dodaję cukier, sok z
cytryny, cynamon. Garnek stawiam na kuchence, mieszam i od momentu
zagotowania gotuję około 15 minut.
Następnie syrop
przecedzam na sitku do drugiego garnka, wiśnie na sitku delikatnie
mieszam (ale nie przecieram), żeby syrop szybciej przesączył się
do garnka.
Wiśnie które
pozostały na sitku, przekładam z powrotem do garnka w którym
gotowałam syrop, przygotuję z nich dżem.
Przecedzony syrop
zagotowuję i gorący wlewam do wcześniej wyparzonych butelek. Brzeg
butelki dokładnie wycieram i mocno zakręcam wieczko. Ustawiam do
góry dnem, nakrywam ręcznikiem lub kocykiem i pozostawiam do
wystudzenia – syrop jest gotowy, można go schować do spiżarki.
Jeżeli nie jesteśmy
pewni czy buteleczki złapały, to powinniśmy je za pasteryzować.
Przygotowanie dżemu:
Do pozostałych
wiśni z syropu dodaję wydrylowane wiśnie i smażę dżem około 15
minut. Następnie przekładam go do wcześniej wyparzonych słoików,
brzeg słoika dokładnie wycieram i mocno zakręcam wieczko.
Słoiki ustawiam do
góry dnem, nakrywam ręcznikiem lub kocykiem i pozostawiam do
wystudzenia – dżem jest gotowy.
Jeżeli nie jesteśmy
pewni czy słoiki złapały, to powinniśmy je za pasteryzować.
Syrop z wiśni i
dżem są gotowe, życzę udanych przetworów i smacznego.
Witam serdecznie i
zapraszam na kompot z moreli. Jako że sezon na morele w pełni, to
polecam przygotować pyszny kompot do słoików. Dodatkowo morele z
kompotu, możemy wykorzystać do ciasta lub deseru.
Do przygotowania kompotu z
moreli będziemy potrzebować:
około 2 kg moreli przed
drylowaniem
440 gramów cukru,
ksylitolu lub innego słodzika – około 2 szklanek 250 ml
Umyte morele przekrawam na
pół, usuwam pestki i układam we wcześniej wyparzonych słoikach.
Do wody dodaję cukier i
zagotowuję,
Następnie do każdego
słoika daję po łyżce soku z cytryny i zalewam morele gorącą
wodą z cukrem, brzeg słoika dokładnie wycieram i mocno zakręcam
wieczka.
Tak przygotowane słoiki
będę pasteryzowała, pasteryzację można przeprowadzić na mokro
lub na sucho.
Garnek wykładam
ściereczką, wstawiam słoiki i oddzielam je między sobą drugą
ściereczką, tak żeby się nie stykały i zalewam wodą do około
3/4 wysokości słoików.
Garnek stawiam na kuchence
i gdy woda się zagotuje, zmniejszam płomień i pasteryzuję około
20 minut.
Następnie gorące słoiki
ustawiam do góry dnem na ściereczce, nakrywam ręcznikiem lub
kocykiem, i pozostawiam do wystygnięcia.
Pasteryzacja na sucho:
słoiki ustawiam na blasze, tak żeby się nie stykały i wstawiam do
zimnego piekarnika. Piekarnik ustawiam na 130°C i od momentu
nagrzania piekarnika pasteryzuję 30 minut, następnie wyłączam
grzanie i pozostawiam słoiki jeszcze na 15 minut w piekarniku.
Następnie wyjmuję z piekarnika, ustawiam do góry dnem na
ściereczce, nakrywam ręcznikiem lub kocykiem i pozostawiam do
wystudzenia.
Kompot z moreli jest
gotowy, przechowuję go w ciemnym i chłodnym miejscu.
Witam serdecznie i
zapraszam na wiśnie w syropie. Tak przygotowane wiśnie są bardzo
smaczne i można je wykorzystać do ciast, deserów lub do
przygotowania kompotu. Wiśnie są soczyste i jędrne.
Do przygotowania wiśni w
syropie będziemy potrzebować:
1 kg wiśni przed
drylowaniem
380 gramów ksylitolu,
cukru lub innego słodzika – około 1 ¾ szklanki 250 ml
Wypłukane wiśnie
dryluję, następnie układam do wcześniej wyparzonych słoików,
wiśni nie ugniatam.
Do każdego słoika daję
po łyżce soku z cytryny, oraz przyprawy korzenne.
Teraz przygotuję syrop.
Do garnka wlewam wodę, wsypuję ksylitol, garnek stawiam na gazie i
od momentu zagotowania, gotuję około minuty – syrop jest gotowy.
Gorącym syropem zalewam
wiśnie, tak żeby były przykryte.
Brzeg słoika dokładnie
wycieram i mocno zakręcam wieczko.
Tak przygotowane słoiki
będę pasteryzowała, pasteryzację można przeprowadzić na mokro
lub na sucho.
Garnek wykładam
ściereczką, wstawiam słoiki i oddzielam je między sobą drugą
ściereczką, tak żeby się nie stykały i zalewam wodą do około
3/4 wysokości słoików.
Garnek stawiam na kuchence
i gdy woda się zagotuje, zmniejszam płomień i pasteryzuję około
20 minut.
Następnie gorące słoiki
ustawiam do góry dnem na ściereczce, nakrywam ręcznikiem lub
kocykiem, i pozostawiam do wystygnięcia.
Pasteryzacja na sucho:
słoiki ustawiam na blasze, tak żeby się nie stykały i wstawiam do
zimnego piekarnika. Piekarnik ustawiam na 130°C i od momentu
nagrzania piekarnika pasteryzuję 30 minut, następnie wyłączam
grzanie i pozostawiam słoiki jeszcze na 15 minut w piekarniku.
Następnie wyjmuję z piekarnika, ustawiam do góry dnem na
ściereczce, nakrywam ręcznikiem lub kocykiem i pozostawiam do
wystudzenia.
Wiśnie w syropie są
gotowe, przechowuję je w ciemnym i chłodnym miejscu.
Witam serdecznie, dzisiaj chciałabym zaproponować przepis na przepyszny i bardzo aromatyczny kompot śliwkowy, na zimę do słoików. Taki kompot wystarczy później rozcieńczyć z wodą i delektować się smakiem śliwek z nutą korzenną, a i muszę dodać że same śliwki są również bardzo pyszne. Polecam wypróbować przepis, bo naprawdę warto.
Do przygotowania kompotu będziemy potrzebowali:
Z podanej porcji wyjdzie 4 słoiki 720 ml
2 kg śliwek (użyłam węgierek)
1 litr wody
440 g cukru – około 2 szklanki cukru 250 ml
kilku centymetrowy kawałek kory cynamonu
kilka goździków (przyprawa:)
2 gwiazdki anyżu
przypraw korzennych możemy dodać więcej, kwestia gustu
Najpierw przygotuję zalewę, do wody dodaję cukier, przyprawy i zagotowuję. Zalewę od momentu zagotowania gotuję około 5 minut, na początku mieszam tak żeby cukier się rozpuścił.
Następnie z dokładnie umytych śliwek usuwam pestki i dość ściśle układam w słoikach, pozostawiając około 2-3 centymetrów wolnego miejsca od wieczka.
Śliwki zalewam ciepłą zalewą, tak żeby były przykryte. Brzegi słoików wycieram i mocno zakręcam wieczka. Tak przygotowane śliwki będę pasteryzowała. Pasteryzacja:
Pasteryzację możemy przeprowadzić na mokro lub na sucho. Jeżeli pasteryzujemy w piekarniku, to słoiki ustawiamy na blasze tak żeby się nie stykały i wstawiamy do zimnego piekarnik. Włączamy grzanie i pasteryzujemy około 40 minut w temperaturze 120°C, od momentu nagrzania piekarnika, następnie wyłączamy grzanie i pozostawiamy jeszcze w piekarniku na około 15 minut. Po wyjęciu z piekarnika ustawiamy do góry dnem na ściereczce, nakrywamy ręcznikiem lub ściereczką i pozostawiamy do wystudzenia.
Jeżeli pasteryzujemy w wodzie, to pasteryzujemy około 25 minut i również odwracamy do góry dnem.
Kompot najlepiej jest przechowywać w chłodnym i ciemnym miejscu. Kompot śliwkowy jest gotowy, życzę udanych przetworów i smacznego.
Witam serdecznie, sezon
śliwkowy w pełni, więc chciałabym zaproponować przepis na pyszne
i proste w przygotowaniu powidła śliwkowe, bez mieszania z
piekarnika. A przy okazji przygotowania powidła, jako dodatkowy
bonus, przygotujemy pyszny sok śliwkowy, który możemy dodać do
wody, herbaty lub kompotu. Polecam wypróbować przepis, bo naprawdę.
Do przygotowania powidła
będziemy potrzebowali:
Powidła wyjdzie około
800 ml oraz około 1L soku
2 kg śliwek (polecam użyć
śliwek węgierek)
3 łyżki soku z cytryny
ksylitol lub cukier – ja
dodałam 250 gramów ksylitolu – ale ilość słodzików zależy
od tego jak słodkie chcemy uzyskać powidło
naczynie z pokrywką które
można wstawić do piekarnika – ewentualnie naczynie można nakryć
folią aluminiową
Z dokładnie umytych
śliwek usuwam pestki i wydrylowane przekładam do naczynia.
Następnie śliwki zasypuję ksylitolem lub cukrem, polewam sokiem z
cytryny, potrząsam naczyniem aby śliwki były pokryte słodzikiem.
Naczynie nakrywam pokrywką i odstawiam na około 12 godzin, tak żeby
śliwki puściły sok.
Po około 12 godzinach –
pieczenie powidła:
Śliwki w naczyniu
dokładnie mieszam, nakrywam pokrywką i wstawiam do nagrzanego
piekarnika do 180°C i ogrzewam przez 30 minut.
Po 30 minutach zmniejszam
temperaturę do 150°C i smażę powidło pod przykryciem przez
kolejne 3 godziny.
Po 3 godzinach z powideł
zlewam sok:
Naczynie wystawiam z
piekarnika i za pomocą chochelki zlewam sok do słoiczków, w sumie
zlałam około 1 litr soku.
Brzegi słoiczków dokładnie wycieram i
mocno zakręcam wieczka. Słoiczki ustawiam do góry dnem na
ściereczce, nakrywam kocykiem lub ręcznikiem i pozostawiam do
wystygnięcia. Soku nie pasteryzuję ale jeżeli nie jesteśmy pewni
czy słoiczki złapały to możemy je pasteryzować.
Końcowe przygotowanie
powideł śliwkowych:
Po zlaniu soku, śliwki
mieszam i delikatnie rozdrabniam drewnianą łyżką. Jeżeli chcemy
powidła bez kawałków śliwek, to możemy je rozdrobnić blenderem.
Po rozdrobnieniu sprawdzam
smak i jeżeli trzeba to dosładzam.
Naczynie ponownie wstawiam
do nagrzanego piekarnika do 180°C ale tym razem bez przykrycia i
smażę jeszcze powidła około 30 minut, do uzyskania odpowiedniej
konsystencji.
Gotowe, gorące powidła
śliwkowe przekładam do słoiczków, wycieram brzeg i mocno zakręcam
wieczka. Słoiczki ustawiam do góry dnem na ściereczce, nakrywam
kocykiem lub ręcznikiem i pozostawiam do wystygnięcia. Powideł nie
pasteryzuję ale jeżeli nie jesteśmy pewni czy słoiczki złapały
to możemy je pasteryzować.
Powidła śliwkowe oraz
sok są gotowe, życzę udanych przetworów i smacznego.
Witam serdecznie, sezon na
leczo jak i na przetwory w pełni, więc chciałabym zaproponować
przepis 2w1 😊. Pyszne leczo z fasolką szparagową do słoików
na zimę, leczo jest bez kiełbasy ale gdy je odgrzewamy to kiełbasę
możemy podsmażyć i dodać do lecza. A dlaczego nie dodaję
kiełbasy do słoików, ponieważ nie chcę ryzykować, że kiełbasa
się zepsuje i wolę ją dodać przed podaniem. Polecam wypróbować
przepis , bo naprawdę warto.
Do przygotowania lecza
będziemy potrzebowali:
z podanej porcji wyjdzie
około 5 słoików 900 ml
garnek o pojemności 5-6
litrów
około 1 kg cukinii
około 1 kg fasolki
szparagowej
około 1 ½ kg pomidorów
(użyłam lima)
2 cebule – około 300
gramów
około 1 kg papryki
4 ząbki czosnku
do smaku dodałam:
2 łyżeczki z górką
papryki słodkiej
2 łyżeczki z górką
lubczyku
2 łyżeczki ziół
prowansalskich
pieprz, papryka ostra
sól – co najmniej 2
łyżeczki
2 listki laurowe
6-8 ziaren ziela
angielskiego (w zależności od wielkości)
Najpierw przygotuję
fasolkę szparagową. Z dokładnie umytej fasolki odcinam końcówki,
łamię na mniejsze kawałki i jeżeli są włókna to je usuwam.
Fasolkę przekładam do garnka, dodaję pół łyżeczki soli, pół
łyżeczki cukru lub ksylitolu i zalewam wodą. Garnek stawiam na
gazie i gotuję pod przykryciem około 10 minut, następnie odcedzam.
W tym czasie gdy
gotuję fasolkę, pokroję pozostałe składniki na leczo:
Cebulę kroję na
cienkie plasterki, umytą i oczyszczoną z gniazd nasiennych paprykę,
kroję w cienkie kilkucentymetrowe paseczki i dodaję do cebuli.
Czosnek drobniutko
kroję.
Umytą cukinię
kroję na mniejsze kawałki. Sparzone pomidory obieram ze skórki,
wycinam zgrubienie od łodyżki i kroję na mniejsze kawałki.
Przygotowanie lecza:
Do garnka wlewam
olej, wodę, dodaję cebulę, paprykę i duszę pod przykryciem na
niewielkim ogniu około 15 minut, od czasu do czasu mieszając.
Następnie dodaję
cukinię, pomidory, czosnek, przyprawy, mieszam i duszę jeszcze
około 5 minut (pod przykryciem, od czasu do czasu mieszając).
Na koniec dodaję
fasolkę, mieszam i dusze całość około 15 minut do miękkości
warzyw (pod przykryciem, od czasu do czasu mieszając).
Pod koniec sprawdzam smak
i jeżeli trzeba to doprawiam.
Tak przygotowane leczo,
przekładam gorące do wcześniej wyparzonych słoików, brzeg słoika
dokładnie wycieram, mocno zakręcam wieczko i ustawiam do góry dnem
na ściereczce. Słoiki nakrywam ręcznikiem lub kocykiem i
pozostawiam do wystudzenia – następnie przechowuję w ciemnym i
chłodnym miejscu.
Pasteryzacja:
Ale jeżeli nie jesteśmy
pewni czy słoiki złapały lub dla pewności, to możemy je
pasteryzować, na mokro lub na sucho.
Jeżeli pasteryzuję na
mokro, to od momentu gdy woda zacznie się delikatnie gotować,
zmniejszam płomień i pasteryzuję około 15 minut. Następnie
wyjmuję z wody, ustawiam do góry dnem na ściereczce, nakrywam
ręcznikiem lub kocykiem i pozostawiam do wystudzenia.
A jeżeli pasteryzuję na
sucho, to słoiki ustawiam na blasze, tak żeby się nie stykały i
wstawiam do zimnego piekarnika. Piekarnik ustawiam na 130°C i od
momentu nagrzania piekarnika pasteryzuję 20 minut, następnie
wyłączam grzanie i pozostawiam słoiki jeszcze na 15 minut w
piekarniku. Następnie wyjmuję z piekarnika, ustawiam do góry dnem
na ściereczce, nakrywam ręcznikiem lub kocykiem i pozostawiam do
wystudzenia.
Leczo jest gotowe,
przechowuję je w chłodnym i ciemnym miejscu. Życzę udanych
przetworów i smacznego.
Witam serdecznie, tym
razem propozycja na dwa pyszne kompoty z rabarbarem i truskawkami do
słoików na zimę. Kompoty są bardzo smaczne, orzeźwiające i nie
wiem czy już wspominałam ale są pyszne. Polecam wypróbować
przepis.
Do przygotowania
pierwszego kompotu będziemy potrzebowali:
Wodę z cukrem zagotowuję.
Dokładnie umyty rabarbar kroję na mniejsze kawałki, rabarbaru nie
obieram ale jeżeli chcemy to możemy obrać.
Następnie do wcześniej
wyparzonych słoików nakładam pokrojony rabarbar, tak żeby
pozostawić około 3 centymetrów wolnego miejsca od wieczka i
zalewam wodą z cukrem.
Brzeg słoika dokładnie
wycieram i mocno zakręcam wieczko, i pasteryzuję (opis na końcu
przepisu).
Kompot II:
Tak jak w pierwszym
kompocie, wodę z cukrem zagotowuję, rabarbar kroję na mniejsze
kawałki, a truskawki obieram z szypułek.
Następnie do wcześniej
wyparzonych słoików nakładam po równo pokrojony rabarbar i
truskawki. Zalewam wodą z cukrem i pasteryzuję.
Pasteryzacja:
Pasteryzację możemy
przeprowadzić na mokro lub na sucho. Jeżeli pasteryzujemy w
piekarniku, to słoiki ustawiamy na blasze tak żeby się nie stykały
i wstawiamy do zimnego piekarnik. Włączamy grzanie i pasteryzujemy
około 40 minut w temperaturze 120°C, następnie wyłączamy grzanie
i pozostawiamy jeszcze w piekarniku na około 15 minut. Po wyjęciu z
piekarnika ustawiamy do góry dnem na ściereczce, nakrywamy
ręcznikiem lub ściereczką i pozostawiamy do wystudzenia.
Jeżeli pasteryzujemy w
wodzie, to pasteryzujemy około 30-40 minut i również odwracamy do
góry dnem.
Kompot najlepiej jest
przechowywać w chłodnym i ciemnym miejscu. Kompot z rabarbaru jest
gotowy, życzę smacznego.
Witam serdecznie, tym
razem chciałabym zaproponować przepis na pyszną marynowaną
cukinię z curry. Tak przygotowana cukinia jest idealnym dodatkiem
do obiadu, różnego rodzaju wędlin, mięsa z grilla itp.. Polecam
wypróbować przepis.
Do przygotowania cukinii
marynowanej będziemy potrzebowali:
Z podanej porcji wyjdzie 6
słoików o pojemności 700 ml
do 2 kg cukinii
około 350-400 gramów
cebuli (w zależności jak wysoko ułożymy cukinię)
Do garnka wlewam wodę,
ocet, dodaję cukier, sól, curry i garnek stawiam na gazie,
zagotowuję i gotuję około 2 minut. Na początku mieszam, żeby
cukier się rozpuścił.
Zalewę mam gotową, teraz
przygotuję pozostałe składniki:
Cebulę kroję w cienkie
półplasterki.
Z dokładnie umytej
cukinii odcinam końcówki i kroję w słupki. Słupki kroję na taką
długość aby pozostawić około 3-4 centymetrów wolnego miejsca od
wieczka – jeżeli chcemy to cukinię można pokroić w krążki.
Słoiki i wieczka
wcześniej wyparzam, Następnie do każdego słoika daję po dużej
szczypcie gorczycy, po 2-3 ziarenka ziela angielskiego, po około 4
ziarenek pieprzu, po kawałku listka laurowego i pokrojony w
plasterki ząbek czosnku.
Następnie cukinię
ustawiam w słoiku, jedną obok drugiej, ściśle tak żeby się nie
ruszały. Na górę kładę cebulę, do pełna słoika i zalewam
zalewą tak żeby cebula była przykryta.
Brzeg słoika dokładnie
wycieram i mocno zakręcam wieczko.
Pasteryzacja:
Tak przygotowane słoiki
będę pasteryzowała, pasteryzację możemy przeprowadzić na mokro
w garnku lub na sucho w piekarniku, a nawet w zmywarce.
Słoiki wstawiam do garnka
wyłożonego ściereczką, oddzielam je między sobą drugą
ściereczka i zalewam wodą do wysokości około 3/4 wysokości
słoika.
Garnek stawiam na gazie i
gdy woda się zagotuje, zmniejszam płomień i pasteryzuję około
15-20 minut, w zależności od wielkości słoika. Następnie wyjmuję
słoiki, ustawiam do góry dnem na ściereczce, nakrywam drugą
ściereczką i pozostawiam do wystudzenia.
Tak przygotowane słoiki
przechowuję w chłodnym i ciemnym miejscu, na przykład w piwnicy.
Życzę udanych przetworów i smacznego.
Witam serdecznie, tym
razem propozycja na pyszną sałatkę do słoików z ogórków i
papryki. Sałatka jest bardzo smaczna, nie za kwaśna ale i nie za
słodka, według mnie idealna w smaku 😊. Polecam wypróbować
przepis, bo naprawdę warto.
Do przygotowania sałatki
będziemy potrzebowali:
Z podanej porcji wyjdzie
około 7 słoików o pojemności 720 ml
2 ½ kg ogórków
około 350 g cebuli
około 800 g papryki
zalewa na ogórki:
1 litr wody
2 ½ łyżki soli do
przetworów
na zalewę do słoików:
5 szklanek wody 250 ml
(1250 ml)
2 szklanki 250 ml octu 10%
(500 ml)
500 g cukru kryształ (2
szklanki 250 ml i 4 łyżki)
1 łyżeczka soli do
przetworów
2 łyżeczki gorczycy
białej
1 łyżeczka ziela
angielskiego
1 łyżeczka ziarenek
pierzu
kilka listków laurowych
3 ząbki czosnku (drobno
pokrojony)
oraz po 1 łyżce oleju na
każdy słoik (użyłam rzepakowego)
Ogórki bardzo dokładnie
myję, odcinam końcówki i kroję razem ze skórką w plasterki,
pokrojone przekładam do miski (miskę mam o pojemności około 7
litrów, tak żeby wszystkie składniki sałatki się zmieściły).
Cebulę kroję w cienkie
półplasterki i dodaję do ogórków.
Do wody dodaję sól,
mieszam tak żeby sól się rozpuściła i zalewam ogórki, mieszam i
odstawiam na około 2 godziny. W międzyczasie ogórki kilka razy
mieszam.
Po około 2 godzinach:
Ogórki z cebulą odsączam
na durszlaku z zalewy i przekładam z powrotem do miski.
Dokładnie umytą i
oczyszczą z gniazd nasiennych paprykę kroję na kilkucentymetrowe
paseczki, dodaję do ogórków i dokładnie mieszam.
Teraz przygotuję zalewę
do słoików – zalewę można przygotować wcześniej:
Do garnka przelewam i
przekładam wszystkie składniki na zalewę, garnek stawiam na gazie
i od momentu zagotowania gotuję około 5 minut – zalewa jest
gotowa:
Końcowe przygotowanie
słoików:
Sałatkę przekładam do
wcześniej wyparzonych słoików i delikatnie ugniatam. Sałatki
nakładam tak aby zostawić około 2 centymetrów wolnego miejsca od
wieczka.
Sałatkę zalewam zalewą,
tak żeby ją przykryć, a przyprawy z zalewy rozkładam po równo do
słoików (po 2-3 ziarnka ziela angielskiego, kawałek listka
laurowego, pieprz, gorczycę, trochę czosnku).
Na koniec do każdego
słoika dodaję po łyżce oleju.
Brzeg słoika dokładnie
wycieram i mocno zakręcam wieczko.
Pasteryzacja:
Tak przygotowane słoiki
będę pasteryzowała, pasteryzację możemy przeprowadzić na mokro
w garnku lub na sucho w piekarniku, a nawet w zmywarce.
Słoiki wstawiam do garnka
wyłożonego ściereczką, oddzielam je między sobą drugą
ściereczka i zalewam wodą do wysokości około 3/4 wysokości
słoika.
Garnek stawiam na gazie i
gdy woda się zagotuje, zmniejszam płomień i pasteryzuję około
15-20 minut, w zależności od wielkości słoika. Następnie wyjmuję
słoiki, ustawiam do góry dnem na ściereczce, nakrywam drugą
ściereczką i pozostawiam do wystudzenia.
Tak przygotowane słoiki
przechowuję w chłodnym i ciemnym miejscu, na przykład w piwnicy.
Życzę udanych przetworów i smacznego.
Witam serdecznie,
chciałabym zaproponować przepis na domowe krojone pomidory w
zalewie, na zimę do słoików. Tak przygotowane pomidory krojone, są
bardzo smaczne i według mnie lepsze niż sklepowe :). Jeżeli
zastanawiacie się państwo co można przygotować z pomidorów na
zimę do słoików, to polecam wypróbować ten przepis, ponieważ w
zimie i nie tylko, takie pomidory są idealne do przygotowania sosu
do makaronu (zastąpią passatę), można z nimi ugotować zupę
pomidorową lub przygotować pyszne chili con carne i wiele, wiele
innych pysznych dań :).
Do przygotowania pomidorów
będziemy potrzebowali:
z podanej porcji wyjdzie
słoików - 6x550 ml i 1x300 ml
Pomidory zalewam wrzątkiem
na około 2 minuty (tak żeby były całe zanurzone w wodzie),
następnie przelewam zimną wodą i obieram ze skórki.
Obrane pomidory przekrawam
na pół, usuwam zgrubienie od łodyżki i kroję na mniejsze
kawałki.
Tak przygotowane pomidory
przekładam do wcześniej wyparzonych słoików, pozostawiając około
3 centymetrów wolnego miejsca od wieczka.
Teraz przygotuję zalewę:
Pomidory zalewam wrzątkiem
na około 2 minuty (tak żeby były całe zanurzone w wodzie),
następnie przelewam zimną i obieram ze skórki.
Obrane pomidory przekrawam
na pół, usuwam zgrubienie od łodyżki, kroję na mniejsze kawałki
i przekładam do garnka.
Do pomidorów dodaję
papryczkę, bazylię, oregano i rozdrabniam blenderem. Następnie
dodaję sól, cukier, garnek stawiam na gazie i gotuję od momentu
zagotowania około 15 minut, tak żeby zalewa trochę zgęstniała –
odparowałam około 200 ml płynu.
Końcowe przygotowanie
pomidorów:
Tak przygotowaną zalewę
rozlewam do słoików z pomidorami, pozostawiając około 2
centymetrów wolnego miejsca od wieczka, staram się również aby
pomidory były przykryte zalewą. Pomidory po dodaniu zalewy
odpowietrzam delikatnie potrząsając słoikiem lub odpowietrzam za
pomocą noża, wkładając go do słoika i delikatnie ruszając
pomidorami.
Następnie brzeg słoika
dokładnie wycieram ręcznikiem papierowym i mocno zakręcam wieczko.
Pasteryzacja:
Słoiki wstawiam do garnka
wyłożonego ściereczką, oddzielam je między sobą drugą
ściereczka i zalewam wodą do wysokości około 3/4 wysokości
słoika.
Garnek stawiam na gazie i
gdy woda się zagotuje, zmniejszam płomień i pasteryzuję około 25
minut. Następnie wyjmuję słoiki, ustawiam do góry dnem na
ściereczce, nakrywam drugą ściereczką i pozostawiam do
wystudzenia.
Słoiki możemy również
pasteryzować na sucho w piekarniku:
Słoiki ustawiam na basze,
tak żeby się nie stykały. Wstawiam do zimnego piekarnika, włączam
grzanie i pasteryzuję około 40 minut, w temperaturze 120°C.
Następnie wyłączam
grzanie, uchylam drzwiczki i pozostawiam słoiki w piekarniku na
około 15 minut. Następnie wyjmuję słoiki, ustawiam do góry dnem
na ściereczce, nakrywam drugą ściereczką i pozostawiam do
wystudzenia.
Pomidory krojone są
gotowe, słoiki wstawiam do piwnicy. Życzę udanych przetworów i
smacznego.
Witam serdecznie, dzisiaj
podzielę się przepisem na pyszne i proste w przygotowaniu ogórki
kiszone w słoikach na zimę, zalewane gorącą zalewą. Tak
przygotowane ogórki kiszone powinny wytrzymać przynajmniej do
wiosny w naszej spiżarce, a nawet dłużej (ale na pewno wcześniej
zostaną zjedzone:). Jeżeli ktoś jeszcze nie zna tego przepisu
(chociaż jest dość popularny), to polecam wypróbować i
przygotować kilka słoiczków domowych ogórków kiszonych.
Do przygotowania ogórków
kiszonych będziemy potrzebowali:
Proporcje na 1 słoik 900
ml
do jednego słoika wchodzi
około 450 gramów ogórków
garstka kopru
2 ząbki czosnku
kawałek chrzanu lub
garstka pokrojonych listków chrzanu
oraz dodatkowo możemy
dodać listki porzeczki, wiśni, dębu lub winogrona – w zależności
od wielkości od 1 do 2 listków
Zalewa:
1 litr zalewy wystarczy do
przygotowania 2 słoików 900 ml
Koper kroję na mniejsze
kawałki (łatwiej będzie go ułożyć w słoiku), obrany czosnek
kroję na mniejsze kawałki, obrany korzeń chrzanu kroję na
mniejsze kawałki (strugam), listki dokładnie płuczę.
Teraz na dno słoika
wkładam po dwa porwane na mniejsze kawałki listki z jednego rodzaju
(liście winogrona są duże więc daję jeden liść), około 2
ząbków czosnku, kilka wiórek chrzanu i garstkę kopru.
Następnie układam ogórki
(oczywiście bardzo dokładnie umyte), jeden obok drugiego dość
ściśle aby po zalaniu zalewą nie wypłynęły. Ogórki układam
tak aby pozostawić około 3 centymetrów wolnego miejsca od wieczka.
Ogórki mam ułożone
teraz przygotuję zalewę:
Do wody dodaję sól,
cukier, garnek stawiam na gazie i zagotowuję. Na początku mieszam
aby sól się rozpuściła.
Gdy zalewa się zagotuje,
to wrzątkiem zalewam ogórki w słoikach, ważne aby ogórki były
przykryte zalewą. Zalewy wlewam tyle żeby pozostało około 1,5
centymetra wolnego miejsca od wieczka.
Brzeg słoika dokładnie
wycieram i mocno zakręcam wieczko. Następnie słoiki ustawiam do
góry dnem na ściereczce, nakrywam drugą ściereczką i pozostawiam
do wystudzenia.
Gdy słoiki wystygną to
je odwracam i pozostawiam w kuchni na dwa dni, aby zaczęło się
kiszenie. Następnie słoiki wynoszę do piwnicy, w ciemne i chłodne
miejsce.
Ogórki kiszone są
gotowe, życzę udanych przetworów i smacznego.