Nowe Przepisy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tłusty Czwartek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tłusty Czwartek. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 lutego 2023

Domowe Pączki z kremem budyniowym i Pączki z kremem ajerkoniakowym + lukier z ajerkoniakiem


Witam serdecznie, tłusty czwartek już za rogiem więc jeszcze chcę Państwa zaprosić na domowe pączki z dwoma rodzajami kremu. Pączki z kremem budyniowym oraz pączki z kremem z ajerkoniakiem, zwanym również advocaatem lub likierem jajecznym. Ten drugi krem zdecydowanie nie jest dla dzieci ale co tam dzieci, nam też coś się należy 😉
Pączki polecam, są przepyszne i delikatne w smaku, jeszcze raz polecam i życzę smacznego.

Do przygotowania pączków będziemy potrzebowali:
z podanej porcji wyjdzie około 16 pączków

na ciasto:
600 g mąki pszennej (typ do 550) – około 3 i ¾ szklanki mąki (250 ml)
250 ml letniego mleka
80 g cukru – około 6 łyżek
40 g drożdży świeżych
6 żółtek (rozmiar jajek L)
80 g masła – roztopionego i przestudzonego
2 łyżeczki cukru waniliowego lub wanilinowego
szczypta soli
oraz 2 łyżki spirytusu lub wódki (dodaję go aby pączki wchłonęły mniej tłuszczu podczas smażenia, jeżeli chcemy to można go pominąć)


na krem ajerkoniakowy – porcja na 16 pączków:
2 żółtka (rozmiar L)
2 łyżki cukru
budyń śmietankowy (użyłam bez cukru)
250 ml mleka – 1 szklanka
250 ml ajerkoniaku (likieru jajecznego lub likier advocaat) – 1 szklanka

na krem budyniowy – porcja na 16 pączków:
4 żółtka (rozmiar L)
4 łyżki cukru
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki mąki pszennej
2 łyżeczki cukru waniliowego lub wanilinowego
60 g masła
1 łyżka spirytusu lub wódki (można pominąć)


na lukier ajerkoniakowy:
1 łyżka wody
5 łyżek ajerkoniaku (likieru jajecznego lub likier advocaat)
cukier puder


Link do filmiku z przepisem na: Pączki



Przygotowanie:
Najpierw przygotuję rozczyn:

Do miski rozkruszam drożdże, dodaję około łyżeczki cukru, dużą łyżkę mąki oraz około 50 mililitrów letniego mleka, składniki mieszam, miskę nakrywam ściereczką i odstawiam w ciepłe miejsce na około 15 minut, tak żeby drożdże zaczęły pracować.

Po około 15 minutach:
Do gotowego rozczynu dodaję pozostałą mąkę, pozostały cukier, żółtka, cukier waniliowy szczyptę soli, pozostałe mleko oraz spirytus i mieszam, żeby składniki wstępnie się połączyły.
Na koniec do ciasta dodaję roztopione i przestudzone masło i jeszcze przez chwilę mieszam.
Gdy masło połączy się z ciastem, to ciasto wykładam na blat podsypany mąką i wyrabiam przez kilka minut, tak żeby ciasto stało się gładkie i elastyczne.


Wyrobione wkładam do miski posmarowanej olejem, nakrywam folią spożywczą i odstawiam w ciepłe miejsce na około 45 minut do wyrośnięcia, tak żeby ciasto podwoiło swoją objętość.

Krem ajerkoniakowy:
Do dwóch żółtek dodaję dwie łyżki cukru, budyń śmietankowy, około 50 ml mleka i mieszam, tak żeby nie było grudek.
Następnie dodaję szklankę ajerkoniaku i całość dokładnie mieszam.

Pozostałe mleko wlewam do rondelka i zagotowuję. Następnie do gotującego się mleka, wlewam wymieszane składniki i cały czas mieszając gotuję krem tak jak budyń.


Gotowy krem przekładam do miseczki, nakrywam szczelnie folią spożywczą, żeby nie powstała skórka i odstawiam do wystudzenia – krem jest gotowy.

Drugim kremem do nadziewania pączków to krem budyniowy:
Do 4 żółtek dodaję 4 łyżki cukru, 2 łyżeczki cukru waniliowego, 2 łyżki mąki pszennej i 2 łyżki mąki ziemniaczanej oraz pół szklanki mleka i mieszam tak żeby nie było grudek

Następnie do rondelka wlewam szklankę mleka i zagotowuję. Do gotującego się mleka, wlewam wymieszane składniki i cały czas mieszając gotuję budyń.


Ugotowany budyń przekładam do miseczki, dodaję 60 gramów masło, łyżkę spirytusu i dokładnie mieszam, do połączenia się składników.

Gotowy krem nakrywam szczelnie folią spożywczą, żeby nie powstała skórka i odstawiam do wystudzenia – krem jest gotowy.

Formowanie pączków:
Wyrośnięte ciasto wykładam na blat, formuję wałek i dzielę na 16 części.
Z każdego kawałka ciasta formuję kulkę, układam na papierze do pieczenia i delikatnie spłaszczam.


Uformowane pączki nakrywam ściereczką i pozostawiam na około 30 minut do wyrośnięcia.

Smażenie pączków:
Pączki smażę na oleju ze smalcem w proporcji 1:1 ale możemy je usmażyć na samym oleju lub na samym smalcu.
Tłuszczu powinno być tyle aby pączki swobodnie pływały i nie dotykały dna.

Tłuszcz rozgrzewam do temperatury około 170 stopni, jeżeli nie mamy termometru to możemy sprawdzić czy tłuszcz ma odpowiednią temperaturę kawałkiem ciasta, jeżeli po wrzuceniu zaczyna się smażyć to znaczy że można wkładać pączki.


Pączki wkładam górą do dołu, zmniejszam grzanie na najmniejsze i smażę z każdej strony po około 2 minuty.

Najważniejszą rzeczą podczas smażenia pączków jest temperatura tłuszczu. Jeżeli tłuszcz będzie za gorący, to pączki z wierzchu będą usmażone i brązowe, a w środku nadal może być surowe ciasto.
Z drugiej strony, gdy będzie za niska temperatura to pączki wchłoną więcej tłuszczu.

Jeżeli zauważę że pączki za szybko ciemnieją, to na chwilę wyłączam grzanie, a jeżeli smażą się wolno to zwiększam grzanie.

Usmażone pączki układam na ręczniku papierowym.

Nadziewanie pączków:
Jeżeli nadziewam pączki kremem to odstawiam na chwilę do przestudzenia, a jeżeli marmoladą lub dżemem to od razu nadziewam po usmażeniu.

Do rękawa cukierniczego z cienką końcówką nakładam krem i nadziewam pączki.

Nadziane pączki możemy oprószyć cukrem pudrem lub polukrować, ja przygotuję lukier z ajerkoniakiem ale może być zwykły.


Lukier ajerkoniakowy:
Do miseczki wlewam łyżkę wody, 5 łyżek ajerkoniaku i dodaję stopniowo cukier puder, cały czas mieszając, cukier puder dodaję aż uzyskam dość gesty lukier.

W gotowym lukrze maczam pączka i odkładam żeby lukier zastygł.

Pączki są gotowe, życzę udanego smażenia i smacznego.

Pozdrawiam Babcia Ewa

środa, 25 stycznia 2023

Tradycyjne FAWORKI z ciasta zbijanego / proste i szybkie w przygotowaniu

Witam serdecznie i zapraszam na faworki, przygotowane w tradycyjny i babciny sposób, czyli walenie wałkiem po cieście 😉 Podczas zbijania ciasta, można spalić kilka kalorii, które uzupełnimy usmażonymi faworkami 😊 Faworki polecam i życzę smacznego.

Do przygotowania faworków będziemy potrzebować:

400 g mąki pszennej – około 2 ½ szklanki 250 ml

6 żółtek (rozmiar L)

6 kopiastych łyżek śmietany 18% lub 12% to jest około 220 gramów – troszkę mniej jak szklanka – zamiast śmietany możemy dodać gęsty jogurt naturalny

2 łyżki spirytusu lub wódki

szczypta soli

cukier puder do oprószenia gotowych faworków 

olej lub smalec do smażenia

Link do filmiku z przepisem na: Faworki


Przygotowanie:

Do miski przekładam wszystkie składniki na ciasto, mieszam łyżką żeby wstępnie się połączyły, następnie zagniatam dłonią i wykładam na blat podsypany mąką.

Na blacie wyrabiam do momentu aż ciasto dobrze się połączy i następnie zbijam je wałkiem przez kilka minut, tak żeby stało się gładkie i elastyczne.

Z gotowego ciasta formuję kulkę, oprószam je mąką i wkładam do woreczka lub zawijam w folię spożywczą, i odkładam do lodówki na około 30 minut.

Po 30 minutach z ciasta odcinam kawałek ciasta, pozostałe zawijam w folię aby nie obsychało, a odcięty kawałek ciasta rozwałkowuję jak najcieniej, blat podczas wałkowania podsypuję mąką.

Z rozwałkowanego ciasta wykrawam faworki o długości około 8 centymetrów  i około 2 centymetrów szerokości, każdy kawałek ciasta nacinam w środku i przeplatam przez niego jeden z końców ciasta, gotowe faworki układam na ściereczce lub papierze do pieczenia.

Smażenie faworków:

Faworki smażę na smalcu z olejem w proporcji 1:1 ale można smażyć na samym oleju lub na samym smalcu.

Tłuszcz rozgrzewam do temperatury około 170°C i smażę na jasno brązowy kolor, usmażone układam na ręczniku papierowym, żeby odsączyć z nadmiaru tłuszczu.

Usmażone faworki oprószam cukrem pudrem.

Faworki są gotowe, życzę smacznego.

Pozdrawiam Babcia Ewa

wtorek, 17 stycznia 2023

Pączki bez smażenia – pączki z piekarnika puszyste delikatne i pyszne

Witam serdecznie i zapraszam na pączki bez smażenia z piekarnika. Tak przygotowane pączki na pewno są mniej kaloryczne i troszkę zdrowsze, może nie smakują jak te smażone ale są równie pyszne, puszyste i delikatne. Polecam wypróbować przepis i życzę udanego wypieku.

Do przygotowania pączków będziemy potrzebowali:

480 g mąki pszennej (typ do 550) – 3 szklanki 250 ml

60 g cukru – około 5 łyżek

200 ml letniego mleka

30 g drożdży świeżych

3 żółtka (rozmiar L)

60 g masła - roztopionego

otarta skórka z jednej cytryny

1 łyżeczka cukru waniliowego

szczypta soli

do pomalowania pączków przed pieczeniem:

żółtko

kilka łyżek mleka

do nadzienia pączków:

marmolada, dżem lub krem

olej do posmarowania miski na ciasto


Link do filmiku z przepisem na: Pączki z piekarnika


Przygotowanie:

Ciasto możemy przygotować ręcznie lub robotem.

Najpierw przygotuję rozczyn:

Do miski rozkruszam drożdże, dodaję około łyżeczki cukru, dużą łyżkę mąki oraz około 100 ml letniego mleka. Mieszam, miskę nakrywam ściereczką i odstawiam na około 15 minut, tak żeby drożdże zaczęły pracować.

Po 15 minutach:

Do rozczynu dodaję pozostałą mąkę, mleko, cukier, szczyptę soli, cukier waniliowy, skórkę z cytryny, żółtka i przez chwilę mieszam, żeby składniki wstępnie się połączyły.

Następnie dodaję roztopione i przestudzone masło, i mieszam aż masło połączy się z ciastem.

Ciasto wykładam na blat lekko podsypany mąką i wyrabiam przez kilka minut, do momentu aż stanie się gładkie i elastyczne.

Wyrobione przekładam do miski wysmarowanej olejem, miskę nakrywam folia spożywczą i odstawiam w ciepłe miejsce na 30 minut, do wyrośnięcia.

Odpowietrzanie:

Po 30 minutach ciasto ugniatam kilka razy w misce, nakrywam ponownie folią spożywczą i ponownie odstawiam na około 30 minut w ciepłe miejsce, tak żeby ciasto podwoiło swoją objętość.

Formowanie pączków:

Wyrośnięte ciasto wykładam na blat, przerabiam, formuję kulę, nakrywam ściereczką i pozostawiam na około 5 minut aby odpoczęło.

Następnie z ciasta formuję wałek, który dzielę na 12 w miarę równych części. Kawałki ciasta nakrywam ściereczką, żeby nie obsychało i formuję z każdego kawałka kulkę, którą następnie spłaszczam delikatnie dłonią i układam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

Jeżeli pączki nadziewam przed pieczeniem, to z uformowanej kulki robię palcami placek, na środek nakładam nadzienie, zlepiam i formuję pączka którego również układam na blasze.

Tak przygotowane paczki nakrywam ściereczką i odstawiam na około 20 minut do wyrośnięcia.

Pieczenie pączków:

Przed pieczeniem pączki maluję rozmącanym żółtkiem z kilkoma łyżkami mleka. Blachę wstawiam do nagrzanego piekarnika do 170°C na środkową półkę i piekę około 20 minut, na złoty kolor. Piekarnik mam ustawiony na grzanie góra dół, bez używania termoobiegu.

Upieczone zdejmuję z blachy i jeszcze ciepłe nadziewam.

Nadziewanie pączków:

Nadzienie przekładam do rękawa cukierniczego z cienką końcówką i nabijam pączki.

Dodatkowo oprószam cukrem pudrem.

Pączki bez smażenia są gotowe, życzę udanego wypieku i smacznego.

Pozdrawiam Babcia Ewa

środa, 23 lutego 2022

Czarne Pączki barwione atramentem z kałamarnicy

Witam serdecznie, po dłuższej przerwie i zapraszam na czarne pączki Pączki w smaku są podobne jak klasyczne, a jedyna różnica to ich kolor. Pomyślałam, że zrobię coś nietypowego na przywitanie po przerwie. Mam nadzieję, że przepis będzie się Państwu podobał.

Do przygotowania pączków będziemy potrzebowali:

Z podanej porcji wyjdzie około 8 pączków

320 g mąki pszennej typ do 550 (2 szklanki 250 ml)

125 ml letniego mleka

2 żółtka - użyłam jajek L

40 g cukru kryształ – około 3 łyżek

20 g drożdży świeżych

40 g roztopionego i przestudzonego masła

1 łyżka spirytusu lub mocnej wódki (jeżeli nie mamy to można pominąć )

1 łyżeczka cukru waniliowego lub wanilinowego

szczypta soli

do zabarwienia ciasta użyłam 1 łyżeczki (około 7 gramów) atramentu z kałamarnicy, ale można dodać barwnik spożywczy lub węgiel aktywny.

do smażenia olej lub smalec

do nadzienia to co lubimy ja przygotowałam krem z:

około ¾ szklanki śmietanki 36%

około ¾ opakowania serka mascarpone (opakowanie 250 gramowe)

2 kopiaste łyżki cukru pudru


Link do filmiku z przepisem na: Czarne pączki


Przygotowanie:

Najpierw przygotuję rozczyn:

Do miski rozkruszam drożdże, dodaję około 1 łyżeczki cukru, łyżkę mąki i około 50 ml letniego mleka, i mieszam. Miskę nakrywam ściereczką i odstawiam na około 15 minut w ciepłe miejsce aby drożdże zaczęły pracować.

Po 15 minutach – przygotowanie ciasta (ciasto możemy przygotować robotem lub ręcznie):

Do rozczynu dodaję pozostałe mleko, cukier, cukier waniliowy, żółtka, barwnik i mieszam tak żeby barwnik się rozpuścił.

Następnie dodaję mąkę, szczyptę soli, spirytus i jeszcze przez chwilę mieszam, tak żeby składniki wstępnie się połączyły.

Na koniec dodaję roztopione masło i mieszam aby masło wchłonęło się w ciasto.

Ciasto wykładam na blat i przez chwilę wyrabiam, do momentu aż ciasto stanie się gładkie i elastyczne. Następnie ciasto przekładam do miski wysmarowanej olejem, górę miski nakrywam folią spożywczą i odstawiam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, na około 40 minut żeby podwoiło swoją objętość.

Po około 40 minutach:

Wyrośnięte ciasto wykładam na blat, przerabiam kilka razy i formuję wałek.Dzielę na mniejsze kawałki i z każdego kawałka ciasta formuję pączki, turlając kawałek ciasta na blacie lub w dłoniach.

Uformowane pączki układam na papierze do pieczenia, górę spłaszczam delikatnie dłonią, nakrywam folią i ściereczka, i pozostawiam na około 30 minut do wyrośnięcia.

Po 30 minutach smażenie pączków:

Tłuszcz rozgrzewam do temperatury około 175 stopni (może to być olej, smalec lub olej ze smalcem w proporcjach 1:1), tłuszczu powinno być tyle aby pączki swobodnie pływały.

Jeżeli nie mamy termometru aby sprawdzić temperaturę oleju, to możemy wrzucić kawałek ciasta i jeżeli się smaży, to znaczy że tłuszcz ma odpowiednią temperaturę i możemy zacząć smażyć pączki.

Pączki wkładam górą do dołu i smażę na najmniejszym ogniu przez około 2 minuty z każdej strony. Ważne aby olej nie był za gorący, ponieważ pączki z wierzchu będą wyglądać na usmażone a w środku mogą być surowe. Jeżeli olej jest za gorący i pączki za szybko brązowieją to należy wyłączyć na chwile gaz (na około minutę) i ponownie włączyć na najmniejszy płomień.

Usmażone paczki układam na ręczniku papierowym aby odsączyć z nadmiaru tłuszczu.

Nadziewanie:

Pączki możemy nabić marmoladą, kremem budyniowym lub przygotować krem z serkiem mascarpone tak jak ja.

Śmietankę przez chwilę ubijam, następnie dodaję cukier puder i miksuję aż śmietanka się ubije, na koniec dodaję serek mascarpone i jeszcze przez chwilę ubijam.

Tak przygotowanym kremem przekładam pączki lub je nabijam.

Czarne pączki są gotowe, życzę udanego smażenia i smacznego.

Pozdrawiam Babcia Ewa

wtorek, 18 stycznia 2022

EKSPRESOWE PĄCZUSIE z serem, pyszne i puszyste

Witam serdecznie, dzisiaj propozycja na przepyszne pączki z serem. Pączki są bardzo smaczne, delikatne i puszyste. Polecam wypróbować przepis, bo naprawdę warto.

Do przygotowania pączków będziemy potrzebowali:

z porcji wyjdzie około 25 sztuk pączusiów

250 g twarogu (tłusty, półtłusty lub chudy) – ewentualnie może być serek kremowy

250 g mąki pszennej (typ do 550) – około 1 ½ szklanki 250 ml

1 łyżka cukru

1 łyżka z dużą górką śmietany 18% lub 12%

2 żółtka (użyłam jajek rozmiar L)

1 łyżeczka otartej skórki z cytryny (najlepiej użyć cytryny BIO)

1 łyżka spirytusu lub mocnej wódki

1 łyżeczka cukru waniliowego lub wanilinowego

¾ łyżeczki sody

½ łyżeczki proszku do pieczenia

szczypta soli

do smażenia olej lub smalec

ja użyłam 500 g smalcu i około ½ L oleju rzepakowego


Link do filmiku z przepisem na: Pączusie z serem


Przygotowanie:

Do miski przekładam ser, dodaję żółtka, śmietanę i rozdrabniam blenderem, tak żeby powstała jednolita gładka masa.

Następnie dodaję wszystkie pozostałe składniki do miski i przez chwilę mieszam łyżką, tak żeby się połączyły.

Tak przygotowane ciasto przekładam na blat podsypany mąką i przez chwilę wyrabiam. Jeżeli ciasto byłoby za luźne to należy podsypać większą ilością mąki.

Następnie z ciasta odrywam kawałek wielkości orzecha włoskiego, dłonie oprószam mąką i formuję w dłoniach kulkę. Tak pączusie układam na papierze do pieczenia i smażę.

Smażenie pączków:

Pączki możemy smażyć na oleju, smalcu lub na smalcu i oleju. Ja smażę na oleju ze smalcem, w proporcji 1:1. Dokładnie jak smażyłam pokazałam na filmiku. 

Tłuszcz rozgrzewam do temperatury około 170°C – 180°C, zmniejszam płonień na najmniejszy i smażę pączki około 2 minut, na jasno brązowy kolor. Usmażone układam na ręczniku papierowym aby osączyć z nadmiaru tłuszczu.

Lekko przestudzone oprószam cukrem pudrem.

Pączki z serem są gotowe, życzę smacznego.

Pozdrawiam Babcia Ewa


wtorek, 9 lutego 2021

Oponki bez smażenia z piekarnika – donaty z piekarnika - pyszne i puszyste

Witam serdeczne, dzisiaj chciałabym zaproponować przepis na oponki bez smażenia z piekarnika, oponki w smaku są inne niż takie tradycyjne ale równie smaczne i odrobinę mniej kaloryczne. Oponki są delikatne, puszyste i bardzo smaczne, polecam wypróbować przepis.

Do przygotowania oponek będziemy potrzebowali:

Z podanej porcji wyjdzie około 18 oponek

500 g mąki pszennej (typ od 400 do 550) - 3 szklanki 250 ml i około 2 łyżek mąki

200 ml letniego mleka – można odważyć 200 g będzie łatwiej

60 g masła roztopionego i przestudzonego – około 8 łyżek roztopionego

2 żółtka (rozmiar L)

1 całe jajko (rozmiar L)

80 g cukru – około 6 łyżek

30 g drożdży świeżych

otarta skóra z jednej cytryny (ciasto ma ładniejszy aromat i lepszy smak)

szczypta soli

2 łyżeczki cukru wanilinowego lub waniliowego

oraz okrągłe foremki – ja użyłam o średnicy 9 cm i kieliszka o średnicy 3,5 cm

na lukier:

cukier puder

około 3 łyżek zimnej wody

około 1 łyżki soku z cytryny

opcjonalnie barwnik spożywczy

polewa: porcja na połowę oponek

50 g masła

2 łyżki kakao prawdziwego

50 g cukru pudru

1 łyżka mleka


Link do filmiku z przepisem na: Oponki bez smażenia


Przygotowanie:

Najpierw przygotuję rozczyn:

Do miski rozkruszam drożdże, dodaję około 1 łyżeczkę cukru, około 50 ml letniego mleka i dużą łyżkę mąki. Mieszam, miskę nakrywam ściereczką i dostawiam w ciepłe miejsce na około 15 minut, tak żeby drożdże zaczęły pracować.

Po około 15 minutach:

Ciasto możemy przygotować ręcznie lub robotem.

Do rozczynu dodaję pozostałe składniki na ciasto (oprócz masła), i mieszam łyżką tak aby składniki wstępnie się połączyły. Następnie dodaję roztopione i przestudzone masło, i jeszcze przez chwilę mieszam, tak żeby masło połączyło się z ciastem.

Następnie ciasto wykładam na blat lekko podsypany mąką i wyrabiam przez kilka minut, tak żeby ciasto stało się gładkie, elastyczne i lśniące. Jeżeli ciasto bardzo by się kleiło do blatu podczas wyrabiania, to możemy blat podsypać delikatnie mąką i nadal wyrabiać.

Wyrobione ciasto wkładam do miski lekko oprószonej mąką, miskę nakrywam folią spożywczą i odstawiam na 30 minut w ciepłe miejsce.

Jeżeli w kuchni jest chłodno, to miskę możemy wstawić do nagrzanego piekarnika do około 30°C.

Po 30 minutach - odpowietrzanie ciasta:

Ciasto po 30 minutach odpowietrzam, ugniatam je kilka razy w misce, nakrywam folią i ponownie odstawiam na 30 minut, w ciepłe miejsce.

Po 30 minutach – wałkowanie:

Wyrośnięte ciasto wykładam na blat i formuję kulę, nakrywam folią i pozostawiam na około 5 minut aby odpoczęło.

Następnie wałkuję na grubość około 5 milimetrów i foremką wykrawam duże krążki, a w środku małą foremką wykrawam środki. Oponki układam na blasze wyłożonej papierem, nakrywam folią i odstawiam na około 20 minut do wyrośnięcia.

Skrawki ciasta ponownie zagniatam, wałkuję i wykrawam oponki.

Pieczenie oponek:

Blachę z oponkami wstawiam do nagrzanego piekarnika do 170°C, na środkową półkę i piekę około 18 minut, tak żeby ładnie się zrumieniły, długość pieczenia zależy od piekarnika i grubości oponek.

Piekarnik mam ustawiony na grzanie góra dół, bez używania termoobiegu.

Upieczone oponki zdejmuję z blachy i odstawiam do wystudzenia, a następnie dekoruję lukrem i polewą.

Lukier:

Do miseczki wlewam wodę, sok z cytryny, stopniowo cukier puder i ucieram. Lukier powinien być dość gęsty.

W gotowym lukrze zanurzam górę oponki i układam na kratce aby lukier zastygł a nadmiar spłyną na papier pod kratką. Dodatkowo oponki posypuję kolorową posypką.

Polewa:

Składniki na polewę przekładam do rondelka i stawiam na gazie. Podczas podgrzewania cały czas mieszam aby polewa się nie przypaliła. Gdy składniki ładnie się połączą a polewa jednolita, to zdejmuję ją z gazu i dekoruję oponki.

Oponki bez smażenia z piekarnika są gotowe, można się częstować. Życzę udanego wypieku i smacznego.

Pozdrawiam Babcia Ewa

niedziela, 24 stycznia 2021

Karnawałowe sprężynki - serpentynki – smakowite faworki w innym kształcie 😋😋😋

Witam serdecznie, tym razem propozycja na troszkę inne faworki bo w kształcie sprężynek. Tak przygotowana słodka przekąska, mało ze jest smaczna to i ładnie się prezentuje. Sprężynki są kruche, smaczne i w miarę proste w przygotowaniu 😊. A jeżeli nie mamy rurek to z tego ciasta możemy również zrobić faworki o klasycznym wyglądzie. Polecam wypróbować przepis.

Do przygotowania sprężynek będziemy potrzebowali:

250 g mąki pszennej – (typ od 400 do 550) – to jest 1 szklanka 250 ml i troszkę więcej jak 1/2 szklanki 250 ml

2 jajka rozmiar L

50 g cukru pudru – około 5 łyżek

40 g masła – może być o temperaturze pokojowej

do 2 łyżek spirytusu lub wódki, rumu

starta skórka z 1 pomarańczy lub cytryny – chociaż ze skórką pomarańczową są smaczniejsze

rurki

cukier puder do oprószenia

tłuszcz do smażenia: olej lub smalec


Link do filmiku z przepisem na: Karnawałowe sprężynki


Przygotowanie:

Do miski wsypuję mąkę, cukier puder i dodaję masło. Składniki łączę ze sobą palcami, tak żeby powstały grudki przypominające kruszonkę.

Następnie dodaję pozostałe składniki na ciasto i zagniatam przez chwilę w misce, tak żeby składniki się połączyły.

W następnym kroku, ciasto wykładam na blat delikatnie podsypany mąką i wyrabiam przez chwilę, tak żeby ciasto się stało gładkie i elastyczne. Tak przygotowane ciasto wkładam do woreczka i odkładam na około 30 minut do lodówki.

Po 30 minutach:

Odcinam kawałek ciasta, blat podsypuję mąką i ciasto rozwałkowuję na grubość około 1 milimetra i długość około 40 centymetrów. Z tak rozwałkowanego ciasta wykrawam paseczki o szerokości około 0,5 centymetra.

Następnie paseczki nawijam na rurki. Końcówki ciasta zlepiam z ciastem nawiniętym na rurkę.

Smażenie sprężynek:

Sprężynki możemy smażyć na oleju, na smalcu lub na oleju ze smalcem w proporcji 1:1, głębokość tłuszczu powinna być około 4 centymetrów.

Przed smażeniem wrzucam kawałek ciasta na rozgrzany tłuszcz i jeżeli od razu zaczyna się smażyć i wypływa, to znaczy że temperatura jest odpowiednia i można zacząć smażyć sprężynki.

Na rozgrzany tłuszcz kładę rurki i smażę z każdej strony na jasno brązowy kolor. Usmażone układam na ręczniku papierowym aby odsączyć z nadmiaru tłuszczu.

Tak przygotowane sprężynki oprószam cukrem pudrem.

A jeżeli nie mamy rurek, to z tego ciasta można usmażyć faworki o klasycznym kształcie.

Karnawałowe sprężynki – serpentynki są gotowe, życzę udanego smażenia i smacznego.

Pozdrawiam Babcia Ewa


piątek, 15 stycznia 2021

Chrust lany który przygotujesz w kilka minut

Dzisiaj chciałabym zaproponować przepis na chrust lany, który przygotujemy w kilka minut. Jeżeli ktoś jeszcze nie robił takiego chrustu, to polecam wypróbować przepis.

Do przygotowania chrustu będziemy potrzebowali:

220 g mąki pszennej – (typ od 400 do 550) – to jest 1 szklanka 250 ml i niespełna 1/3 szklanki 250 ml

180 ml mleka (¾ szklanki 250 ml)

2 jajka (rozmiar L)

1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli

otarta skórka z jednej cytryny (opcjonalnie)

2 łyżki spirytusu, może być wódka lub rum

cukier puder do oprószenia gotowego chrust

tłuszcz do smażenia: olej lub smalec

woreczek lub rękaw cukierniczy z okrągłą tylką o średnicy 5 milimetrów


Link do filmiku z przepisem: Chrust lany


Przygotowanie:

Do miski wybijam jajka, dodaję mleko i roztrzepuję mikserem. Następnie dodaję pozostałe składniki na ciasto i przez chwilę miksuję, tak żeby nie było grudek. Ciasto nie powinno być zbyt gęste.

Ciasto jest gotowe, teraz na patelni lub małym garnku rozgrzewam tłuszcz, do temperatury około 175°C. Ważne aby głębokość tłuszczu nie była mniejsza niż 3 centymetry.

Do smażenia można użyć samego oleju, samego smalcu lub oleju i smalcu w proporcji 1:1.

Smażenie chrustu:

Ciasto na gorący tłuszcz możemy wycisnąć za pomocą rękawa cukierniczego z okrągłą tylką o średnicy około 5 milimetrów, lub zwykłego woreczka.

Do rękawa nakładam łyżką ciasto i wyciskam na rozgrzany tłuszcz. Chrust smażę na jasno brązy kolor z obydwu stron, usmażony układam na ręczniku papierowym aby odsączyć z nadmiaru tłuszczu.

Jeżeli używamy zwykłego woreczka, to również nakładamy do niego ciasto i odcinamy nożyczkami sam rożek woreczka, i smażymy chrust.

Usmażony chrust posypuję cukrem pudrem, chrust jest gotowy.

Chrust lany jest gotowy, życzę smacznego.

Pozdrawiam Babcia Ewa


wtorek, 14 stycznia 2020

Oponki z serem pyszne i puszyste

oponki z serem
Witam serdecznie, dzisiaj chciałabym zaproponować przepis na oponki z serem, które przygotujemy w około 30 minut, ciasto jest na sodzie i proszku do pieczenia więc nie musi wyrastać jak ciasto drożdżowe. Oponki są bardzo smaczne, puszyste i „lekkie”. Polecam wypróbować przepis, życzę udanego smażenia oponek i smacznego.

Do przygotowania oponek będziemy potrzebowali:
Z podanej porcji wyjdzie około 16 oponek

500 g twarogu (użyłam twarogu tłustego)
500 g mąki pszennej (typ do 550)
3 łyżki śmietany 18%
4 żółtka (jajka rozmiar L)
50 g cukru
otarta skóra z jednej cytryny
3-4 łyżeczki spirytusu, może być wódka
(można pominąć, ale dzięki alkoholowi oponki wchłoną mniej tłuszczu)
1 ½ łyżeczki sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli

cukier puder do posypania oponek

olej lub smalec do smażenia

Link do filmiku z przepisem: Oponki z serem



Przygotowanie:
Najpierw przygotuję ser, ser przekładam do miski i miksuję blenderem, tak żeby stał się gładki i bez grudek. |Jeżeli nie mamy blendera, to ser możemy zmielić w maszynce do mielenia mięsa.


Następnie do sera dodaję śmietanę, cukier i dokładnie mieszam łyżką tak żeby składniki się połączyły.


Następnie dodaję pozostałe składniki i mieszam jeszcze przez chwilę łyżką, tak żeby składniki wstępnie się połączyły.

Gdy składniki wstępnie się połączą, to ciasto wyrabiam jeszcze przez chwilę dłonią w misce i następnie wykładam na blat podsypany mąką.


Ciasto wyrabiam około 2-3 minut, od czasu do czasu podsypując mąką by nie przyklejało się do blatu. Do podsypania użyłam około 2-3 łyżek mąki.

Przygotowanie oponek:
Tak przygotowane ciasto rozwałkowuję na blacie podsypanym mąką, na grubość około 1,5 centymetra i wykrawam krążki okrągłą foremką o średnicy 8 centymetrów. W środku wykrawam małą foremką (kieliszkiem) dziurkę. Tak przygotowane oponki układam na papierze do pieczenia.


Skrawki ciasta ponownie zagniatam, wałkuję i wykrawam oponki.

Smażenie oponek:
W garnku rozgrzewam tłuszcz – ja używam oleju i smalcu w proporcjach 1:1 ale oponki można smażyć na samym oleju lub na samym smalcu.

Przed wrzuceniem oponek na tłuszcz, najpierw wrzucam kawałek ciasta aby sprawdzić czy tłuszcz ma odpowiednią temperaturę, jeżeli kawałek ciasta od razu wypłynie i zaczyna się smażyć, to znaczy że można smażyć oponki. Zmniejszam płomień pod garnkiem i wkładam oponki.

Oponki smażę po około 2 minuty z każdej strony na brązowy kolor. Po usmażeniu wyjmuję i układam na ręczniku papierowym aby odsączyć z nadmiaru tłuszczu.


Należy pamiętać aby tłuszcz nie był zbyt gorący, ponieważ jeżeli oponki za szybko się usmażą to mogą być z wierzchu ładne brązowe a w środku surowe.

Gotowe oponki oprószam cukrem pudrem

Oponki z serem są gotowe, życzę udanego smażenia i smacznego.
Pozdrawiam Babcia Ewa

 
Copyright © 2014 Uwaga Babcia Gotuje.