Witam serdecznie, tym
razem propozycja na pyszne i zdrowe pesto z czosnku niedźwiedziego.
Jeżeli ktoś jeszcze nie robił takiego pesto, to polecam zrobić bo
naprawdę warto.
Czosnek niedźwiedzi ma te
same właściwości zdrowotne co zwykły czosnek, wspomaga nasz układ
immunologiczny, trawienny oraz sercowo-naczyniowy... Więc trzeba go
jeść jak najwięcej gdy jest na niego sezon.
Do przygotowania pesto
będziemy potrzebowali:
2-3 garście czosnku
niedźwiedziego – ja daję około 70 gramów na 500 g makaronu
garść orzeszków
nerkowca (około 35 g) – mogą być orzeszki pinii lub słonecznik
Umyte i osuszone liście
czosnku niedźwiedziego, kroję na mniejsze kawałki i przekładam do
pojemnika blendera.
Do czosnku dodaję
orzeszki, starty na tarce ser, oliwę, doprawiam solą i dokładnie
rozdrabniam. Pesto jest gotowe, teraz tylko wystarczy ugotować
makaron i pyszny obiad gotowy.
A jeżeli zostanie nam
pesto lub przygotujemy go więcej, to możemy je przełożyć do
słoiczka, górę polać delikatnie oliwą, słoiczek zakręcić i
przechowywać przez kilka dni w lodówce.
Pesto z czosnku
niedźwiedziego jest gotowe, życzę smacznego.
Witam serdecznie, tym
razem chciałabym zaproponować trzy przepisy na pyszne pasty z
czosnkiem niedźwiedzim, który jest bardzo zdrowy i warto go jeść
gdy jest na niego sezon. Pasty są bardzo smaczne, więc polecam je
zrobić.
Czosnek niedźwiedzi ma te
same właściwości zdrowotne co zwykły czosnek, wspomaga nasz układ
immunologiczny, trawienny oraz sercowo-naczyniowy...
Do przygotowania pierwszej
pasty będziemy potrzebowali:
dużą garść czosnku
niedźwiedziego
awokado
pęczek szczypiorku
3 jajka ugotowane na
twardo
około 3-4 łyżek
majonezu
sól, pieprz
i około 2 łyżeczek soku
z cytryny
Do przygotowania drugiej
pasty będziemy potrzebowali:
250 g twarogu –
tłustego, półtłustego lub chudego
3 jajka ugotowane na
twardo
dwie garście czosnku
niedźwiedziego
po 2-3 łyżki majonezu i
jogurtu naturalnego kremowego
sól, pieprz
Do przygotowania trzeciej
pasty będziemy potrzebowali:
Umyte i osuszone listki
czosnku niedźwiedziego, drobno kroję i przekładam do miski.
Szczypiorek, jajka i awokado również drobno kroję i dodaję do
czosnku.
Dodaję majonez, doprawiam
solą, pieprzem i sokiem z cytryny, i dokładnie mieszam. Jeżeli
pasta jest za sucha, to dodaję więcej majonezu - pasta jest gotowa.
Pasta II:
Do miski przekładam
twaróg, dodaję po dwie łyżki majonezu i jogurtu, i ucieram.
Następnie drobno kroję
umyte i osuszone listki czosnku niedźwiedziego i dodaję do sera.
Drobno kroję jajka i dodaję do pozostałych składników. Doprawiam
solą, pieprzem i wszystko razem dokładnie mieszam, jeżeli pasta
jest za sucha to dodaję więcej majonezu i jogurtu – pasta jest
gotowa.
Pasta III:
Do miski przekładam serek
kremowy, ser Favita i ucieram, tak żeby serki się połączyły.
Następnie drobno kroję umyte i osuszone listki czosnku
niedźwiedziego i dodaję do sera. Dodaję oliwę, doprawiam pieprzem
i jeżeli trzeba to solą. Dokładnie mieszam – pasta jest gotowa.
Pasty z czosnkiem
niedźwiedzim są gotowe, życzę smacznego.
Witam serdecznie,
dzisiejszy spacer na łąki i do lasu zaowocował nowym przepisem na
pesto z pokrzywy, krwawnika i mniszka lekarskiego. Takie pesto jest
idealnym dodatkiem do makaronu, a dodatkowo jest bardzo zdrowe i
smaczne. Polecam wypróbować przepis jeżeli tylko mamy dostęp do
takich ziół.
Listki mniszka lekarskiego
przekładam do miski, dodaję około 1 łyżeczki soli i zalewam
zimną wodą (około 1 litra) i odstawiam na około 60 minut.
Następnie płuczę i odsączam na durszlaku.
Pokrzywę i krwawnik
również płuczę pod bieżącą zimną wodą i odsączam.
Tak przygotowane zioła
kroję na mniejsze kawałki i przekładam do blendera (jeżeli mamy
duży blender to nie musimy kroić). Dodaję czosnek, oliwę i
rozdrabniam blenderem (miksuję).
Do rozdrobnionej zieleniny
dodaję ser, słonecznik i jeszcze przez chwilę miksuję. Sprawdzam
smak i doprawiam solą i jeszcze chwilę miksuję – pesto jest
gotowe.
Tak przygotowane pesto
dodaję do gorącego makaronu i dokładnie mieszam.
Tym razem chciałabym pokazać sposób na
wyciśnięcie soku z pokrzywy, bez wyciskarki do soków. Sok z
pokrzywy jest bardzo zdrowy, więc polecam zrobić kilka słoiczków
na okres gdy nie ma świeżej pokrzywy.
Na wstępnie napiszę jak
stosuję ten sok, można pić częściej lub rzadziej:
A więc tak, piję go 2-3
razy w tygodniu po 1/2 szklanki z dodatkiem miodu i soku z cytryny,
lub robię kurację 14 dniową i piję ten sok codziennie po 1/2
szklanki z dodatkiem miodu i soku z cytryny.
Taki sok jest
wzmacniający, dostarcza mikroelementy oraz witaminy i ma działanie
odtruwające.
Najpierw trzeba zebrać
pokrzywę:
Listki oraz szczyty (można
zebrać z miękką częścią łodygi), najlepiej zbierać na łąkach
które są daleko od dróg, pół uprawnych i domów.
Zebraną pokrzywę
dokładnie płuczę pod bieżącą wodą i odstawiam do osączenia.
Następnie pokrzywę kroję
na mniejsze kawałki i rozdrabniam blenderem, rozdrobniona pokrzywę
przekładam do miski i zalewam przegotowaną letnią wodą.
Tak przygotowaną pokrzywę
odstawiam na około 5 godzin do maceracji.
Po 5 godzinach odciskam
sok na gazie:
Pokrzywę przekładam
porcjami na gazę i mocno odciskam sok, z góry soku zbieram pianę.
Tak przygotowany sok
rozlewam do wcześniej wyparzonych słoiczków, dokładnie wycieram
brzeg słoiczka i mocno zakręcam wieczko.
Słoiczki wstawiam do
garnka wyłożonego ściereczką, oddzielam je między sobą drugą
ściereczką i zalewam wodą, do wysokości około 3/4 słoika.
Garnek stawiam na gazie i
pasteryzuję 15 minut w temperaturze około 80°C, następnie
słoiczki układam do góry dnem na ściereczce, nakrywam drugą
ściereczką i pozostawiam do wystudzenia.
Tak przygotowany sok,
przechowuję w ciemnym miejscu.
Jeżeli sok będziemy od
razu pić, to możemy go wstawić do lodówki i przechowywać około
7 dni.
Sok z pokrzywy jest
gotowy. Życzę dużo zdrowia.
Pozdrawiam Babcia Ewa
Chciałabym napisać kilka
słów do osób które uważają, że pasteryzacja zabija wszystkie
witaminy, mikroelementy i inne substancje wpływające pozytywnie na
nasz organizm (mam nadzieję że ktoś to przeczyta:).
Przedstawię wyniki badań
które zostały przeprowadzone w USA w 2012 r. na Uniwersytecie w
Petersburgu, na próbkach świeżych liści pokrzywy zebranych na
wiosnę.
A więc tak, badanie było
przeprowadzone na próbce liści pokrzywy: surowych, blanszowanych
przez 1 minutę w temperaturze 98-99 stopni Celsjusza, oraz na
liściach gotowanych przez 7 minut w temperaturze 98-99 stopni
Celsjusza. Zaznaczam że pasteryzacja odbywa się w niższej
temperaturze, więc straty powinny być mniejsze.
Wymienię tylko te
najważniejsze substancje z liści surowych i gotowanych 7 minut:
AMINOKWASY:
Izoleucyna
(g/100g): surowe 1.04 – gotowane 1.06 , za co odpowiada ten enzym
między innymi: bierze udział w regulacji poziomu cukru we krwi,
jest niezbędny w syntezie hemoglobiny, pomaga przeciwdziałać i
walczyć z chorobami takimi jak: fenyloketonuria, zespół
wyniszczenia ponowotworowego, choroba syropu klonowego czy dyskineza
późna, bierze udział w detoksykacji odpadów azotowych.
Leucyna (g/100g):
surowe 1.79 – gotowane 1.91 , za co odpowiada ten enzym między
innymi: jest to najszybciej przekraczający aminokwas barierę krew
mózg, działa na ośrodek sytości znajdujący się na podwzgórzu i
może hamować łaknienie, czujemy się też mniej zmęczeni, oraz
przez działanie na glutaminian w naszym mózgu podnosi nasze
zdolności intelektualne.
Nie
wiem czy jest sens opisywać każdy aminokwas osobno więc tylko
napiszę nazwę i wartości a zainteresowane osoby, poradzą sobie ze
znalezieniem interesujących informacji na temat aminokwasu w
internecie.
Tym razem chciałabym zaproponować
przepis na syrop z mniszka lekarskiego, zwany również miodem z
mniszka lub mlecza. Tak przygotowany syrop jest bardzo smaczny,
pięknie pachnie i ma właściwości lecznicze, pomaga na kaszel i
bólu gardła. Możemy go pić sam lub dodać do gorącej herbaty, a
jeżeli dłużej pogotujemy syrop to zgęstnieje i możemy nim
posmarować pieczywo. Jeżeli ktoś jeszcze nie robił takiego syropu
to polecam.
Do przygotowania syropu będziemy
potrzebowali:
Z podanych proporcji
wyjdzie około 1400 ml syropu (miodu)
Najpierw trzeba zebrać
mniszek :). Na łące w słoneczny dzień zbieram kwiatki mniszka bez
łodyżek, najlepiej mniszek zbierać na łące która jest daleko od
drogi, domów i pól uprawnych.
Po przyjściu do domu
kwiatki mniszka wysypuję na balkonie, na papier lub stary ręcznik i
pozostawiam na około 2 godziny. Robię to po to aby z kwiatków,
wyszły wszystkie żyjątka, mrówki i owady.
Następnie przebrane
kwiatki, przekładam do garnka, zalewam wodą, garnek stawiam na
gazie i gotuję 15 minut pod przykryciem, na małym ogniu.
Po 15 minutach zdejmuję
garnek z gazu i odstawiam na około 24 godziny w chłodne miejsce
(garnek odstawiam nakryty pokrywką).
Po około 24 godzinach,
przecedzanie i gotowanie syropu:
Sitko wykładam gazą i
przecedzam kwiatki, następnie dokładnie odciskam i odciśnięte
kwiatki wyrzucam.
Do płynu dodaję cukier,
sok z cytryny i mieszam. Garnek stawiam na gazie i na początku
mieszam tak aby cukier się rozpuścił.
Syrop możemy gotować od
1 godziny do 2 godzin, w zależności jak gęsty chcemy uzyskać
syrop, ja gotuję zazwyczaj około 80 minut.
Gorący syrop przelewam do
wcześniej wyparzonych słoiczków, brzeg słoiczka dokładnie
wycieram i mocno zakręcam wieczko. Następnie słoiczki układam do
góry dnem na ściereczce, nakrywam drugą ściereczką i pozostawiam
do wystudzenia. Jeżeli jakiś słoiczek by nie złapał, to trzeba
go pasteryzować.
Syrop z mniszka
lekarskiego – miód z mniszka, jest gotowy, można schować do
spiżarki i używać w razie potrzeby. Życzę dużo zdrowia.